7 kroków do bezpiecznie otwartego biznesu

by Magda

bezpiecznie-otwarty-biznes

Magda poprosiła mnie, abym napisała coś o finansach na początku biznesu. Konkretniej, co warto wziąć pod uwagę, gdy chcemy mieć własną firmę. Długo zastanawiałam się, co powinnam napisać. Postanowiłam zacząć od pieniędzy i skończyć na pieniądzach. Przejdź zatem ze mną po tej liście, krok po kroku. Zapraszam :)


7 KROKÓW DO BEZPIECZNIE OTWARTEGO BIZNESU

1. Zadbaj o poduszkę finansową

Zapewne znasz powiedzenie, że „pieniądz robi pieniądz”. Przykro mi, jeśli kogoś rozczaruję, ale nie wynajdę koła na nowo. Na początku koniecznie zadbaj o zabezpieczenie finansowe. Czy to w formie oszczędności, które będzie można włożyć w firmę, czy w osobie partnera biznesowego, który będzie inwestorem i to on wierząc w sukces wyłoży swoje pieniądze na stół, licząc na stopniowy zysk po jakimś czasie.

Oczywiście jest jeszcze druga metoda – można pracować zarobkowo i równolegle rozwijać powolutku własną działalność. Gdy przedsięwzięcie zaczyna rokować, można wówczas założyć firmę i skupić się na niej, porzucając poprzednie zajęcie, przekładając na rozwój biznesu 100% swojej uwagi.

Co istotne, w pierwszym okresie działalności konieczna jest poduszka finansowa. Musisz mieć jakiekolwiek źródło finansowania – czynne czy bierne.

 

2.Zazwyczaj nie musisz mieć własnego lokalu

Jeśli nie planujesz otwierać restauracji czy apteki, absolutnie nie musisz mieć swojego lokalu. Na początku najlepszym rozwiązaniem jest zarejestrowanie firmy we własnym mieszkaniu. Możesz rozliczać procent czynszu, prądu, wody jako koszt firmowy. Jeśli nawet sprzedajesz produkty fizyczne, może klient przyjechać do ciebie.

Osobiście znam przedsiębiorcę, który mieszka z rodzicami i sprzedaje kajaki dla podróżników w swoim mieszkanku o powierzchni ok. 30-kilku m2. Gdy przychodzi do niego zainteresowany kupnem klient, ów wyciąga kajak na środek pokoju i prezentuje cały sprzęt na dywanie. Nie przeszkadza mu to w zachowaniu profesjonalizmu, pełnej obsługi klienta, które serwuje na najwyższym poziomie.

Jeśli mówisz, że nie możesz prowadzić działalności u siebie, bo dzieci / mama / teściowa / siostra, to bardzo często nie jesteś wystarczająco zmotywowana. Przepraszam, że to mówię, ale czy nie szukasz wymówek? Znasz powiedzenie „dla chcącego nic trudnego”? Koleś od kajaków jest przykładem, że jeśli ktoś chce, to zwyczajnie nie ogląda się na boki, tylko działa. Dostosuj pomysł do warunków i zacznij. Nie czekaj aż będzie idealnie, bo taki moment na start może nigdy nie nadejść.

Ważniejsze jest rozpoczęcie sprzedaży produktu, niż generowanie kosztów przez najem lokalu, bez którego w wielu przypadkach możesz się – przynajmniej na początku – obyć.

Ponadto istnieją magazyny o powierzchni nawet metra sześciennego. W dzisiejszym świecie można wynająć również malutką komórkę wielkości szafy. Czasem z kolei wystarczy stary garaż. Niektóre sklepy prowadzą sprzedaż bezpośrednio ze swoich magazynów i Ty nawet nie musisz się zajmować wysyłką. Potrzeby bywają różne, zatem i dostępne rozwiązania również są rozmaite. Wystarczy ich poszukać.

 

3. Własna strona WWW to konieczność

Tak, to prawda. Zainwestuj około 70-80 zł w domenę z hostingiem – czyli nazwę strony razem z wirtualnym parkingiem, na którym będziesz ją stawiać. Jeśli podzielisz ten koszt na 12 miesięcy, zobaczysz, że to nie jest duża kwota. Wybierając dostawcę usługi, porównaj ceny za przedłużenie umowy na kolejny rok, bo tu mogą być już znaczne różnice.

Przed decyzją zadzwoń pod numer serwisu technicznego do potencjalnych usługodawców. Zobacz, gdzie lepiej zostałaś obsłużona, kto lepiej wytłumaczył Ci zagadnienia, o które pytałaś. Później w razie awarii to z tymi ludźmi będziesz próbowała się porozumieć.

 

4.Zawartość bloga przyciąga klienta do sklepu

Nawet jeśli sprzedajesz kawę, powinnaś prowadzić bloga, na którym będą publikowane regularnie artykuły. Treści praktyczne, które rozwiązują konkretne problemy czytelników. Po pół roku dobrze tworzonych treści zaczniesz zauważać, że trafiają na stronę ludzie z Google, którzy szukali rozwiązania problemu i będąc na Twoim blogu, mogą przy okazji wejść do sklepu.

To darmowa forma reklamy, która podnosi pozycjonowanie sklepu w wyszukiwarkach. Dobrze tworzona zawartość strony, która generuje ruch organiczny, to właśnie magia SEO.

Pamiętaj, że na ok. 100 osób odwiedzających sklep wkładającym do koszyka jest może 1 osoba. Jednak by te 100 osób odwiedziło Twoje miejsce, musisz nie tylko tworzyć treści (20% czasu), ale też rozsiewać informacje (80%).

 

5.Zadbaj, by być na mapach

Obecność firmy na mapach zwiększa jej widoczność w wyszukiwarkach. Drugi aspekt, firma zyskuje wiarygodność. Dlaczego? Aby Google dodało firmę do mapy, przechodzisz proces weryfikacji.

Jeśli firma funkcjonuje lokalnie, zadbaj o szyldy, tabliczki przy przystankach, niech ludzie dowiedzą się, że istniejesz! Zainwestuj chociażby w małą tablicę ze sklepu z zabawkami, na której napiszesz adres i czym się zajmuje firma. Wystaw ją w niedalekiej okolicy. Szczerze wątpię, by ktoś Ci ją zabrał z trawnika. Jednakże dajesz sobie szansę, że ktoś się o Tobie dowie. Może wydrukuj kolorową płachtę, którą zawiesisz na balkonie? To nie są wysokie koszty. Zrób cokolwiek, aby było Cię widać.

 

6.Po dwóch latach upada większość firm – dlaczego?

To prawda. Tak wskazują statystyki. Wiesz jaki jest prawdziwy powód? Czy myślisz, że tyle pomysłów było wartych jedynie wyrzucenia do kosza? Nie. Problemem są koszty prowadzenia firmy w Polsce. Po dwóch latach wzrasta obowiązkowa składka ZUS. Jest to newralgiczny moment, którego wiele małych firm nie jest w stanie przeskoczyć. Bardzo często to właśnie opłaty do ZUSu są przyczyną zawieszenia działalności. Serio? Przeczytaj, jaki jest kolejny powód…

Zaczynamy biznes z dużym wkładem oszczędności. Obracamy gotówką. Wszystko, co zarobimy, znów wkładamy w towar i kupujemy wszystko, co nam do prowadzenia biznesu konieczne. Wydaje się, że jesteśmy skazani na sukces. Aby zyskać przychylność klientów, dobre referencje, rozdajemy każdemu gratisy, bo idzie nam tak dobrze, że jeszcze sobie odbijemy. Gdzie ten błąd? Robimy to wszystko na oko, bez kalkulatora w ręku. Nie policzyliśmy kosztów: druku, prądu, naszego czasu pracy (tego, że od pół roku sypiamy po 3 godziny do 5 godzin i w sumie to nie wiemy, ile czasu pracujemy), na przykład ciągle dajemy za darmo koszty pakowania (kupiliśmy w hurcie koperty tak tanio, że „jak na jedną przesyłkę podzielić, to są takie niepełne złotówki, niech już będzie gratis od firmy”), nie wzięliśmy faktury na coś i „nie było jak po nią wrócić”, (… dowolne wymówki wpisz…). I tak grosz do grosza rosną nam koszty, a zysku nadal sobie nie wypłaciliśmy… Po roku, dwóch latach tak nieumiejętnego chodzenia na linie można się wykończyć i psychicznie, i nerwowo. Popaść w długi i jeszcze pokłócić się z rodziną…

 

7. Każdy pomysł na biznes rozpisz na czynniki pierwsze

Tak, chodzi mi o biznesplan.

  •  Zastanów się, jakie będziesz ponosiła koszty stałe.
  • Jakie poniesiesz koszty na uruchomienie działalności (od drukarki, przez spinacze, po wizytówki)?
  • Wypisz wszystkie koszty, jakie będą się łączyły z procesem pozyskania towaru.
  • Koszty związane z wytworzeniem produktu.
  • Wszystkie koszty przewidziane na reklamę.
  • Koszty związane z dystrybucją produktu.
  • Koszty związane z obsługą klienta.
  • Koszty pracownika (nawet jeśli to Ty będziesz tym pracownikiem)
  • Jakie będziesz miała opłaty do urzędów? (Od razu zakładasz działalność gospodarczą, czy może spróbujesz w ramach inkubatorów przedsiębiorczości?)
  • Ile musisz mieć klientów (usługa) czy ile musisz sprzedać towaru, by zarobić na pokrycie powyższych kosztów?
  • Ile chcesz zarabiać jako firma – jaki chcesz mieć zysk. Ile chcesz być na plusie? Przecież nie będziesz ciągnęła cały czas, wychodząc na zero. Jak długo możesz sobie pozwolić na niewypłacanie pensji? Kiedy zatrudnisz pracownika? Ile z wypracowanego zysku będziesz przeznaczać na rozwój, na innowację firmy? Ile z zysku będziesz przeznaczała na rozwój swój czy pracownika? Zatem => gdzie jest ten próg w liczbie sprzedanych usług/towarów, powyżej którego jesteś zadowolona z rezultatu? Gdzie jest ten próg, który daje Ci tylko przeżyć i gdzie jest ten próg, powyżej którego czujesz, że zarabiasz na godne życie.

 

Podsumowując: tak, masz dwa lata na to, by się rozkręcić, bo potem ZUS przykręca śrubę i chce jeszcze więcej od przedsiębiorcy… Jeśli przed startem nie policzysz wszystkiego, nie rozpiszesz mechanizmu swojej firmy na kartce, nie przedstawisz sobie tego w liczbach, to wielce prawdopodobne, że później będziesz tak zajęta biznesem, że nawet nie usiądziesz, by pomyśleć, co się dzieje, że Ciebie jest mniej i mniej…


Jeśli nie zaczniesz biznesu z głową, możliwe, że po dwóch latach będziesz zmuszona zawiesić go na kołku… Zatem warto planować i rozwijać swoje przedsięwzięcia krok po kroku.

 

Zapraszam do dyskusji tu u Magdy oraz do naszej społeczności przedsiębiorczych babek, które chcą od życia czegoś więcej. Pragną mieć czas na rodzinę, pasję i chcą pracować tak, by zarabiać na tym satysfakcjonujące je kwoty. Które marzą o dochodzie pasywnym i chcą realnie osiągnąć ten cel w życiu. Dbamy o rozwój osobisty, zawodowy, o motywację i organizację, jesteśmy sobą, bo jesteśmy i łagodne jak wschód słońca, i szalone jak krople deszczu gnane wiatrem. Nikt nie udaje kogoś, kim nie jest. Wspieramy siebie, uczymy się wzajemnie, dzielimy wiedzą i pomagamy sobie, wierząc, że razem dojdziemy szybciej i dalej. Zatem niech nikt nam nie mówi, że nie ma kobiecej solidarności! Zapraszamy do MOCarnych KOBIET => http://mockobiet.eu

 

Pozdrawiam serdecznie,

Sylwia Chrabałowska

Może Ci się spodobać

53 komentarze

Marlena I Bogate Myśli 25 października, 2016 - 1:49 pm

Całkowicie się zgadzam – choć 7 punkt to mój ulubiony ;) Wszystko trzeba policzyć i wziąć pod uwagę – aby później nie było niespodzianek :) Dużo firm pada – mimo świetnych pomysłów – właśnie przez zaniedbanie spraw finansowych – przychody są świetne, więc bez namysłu wydają pieniądze, a potem nagle ich brakuje, a bez odpowiedzi na pytanie dlaczego, mimo wysokiej sprzedaży brakuje nam pieniędzy, dalej nie ruszymy ;)

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 25 października, 2016 - 7:45 pm

Marlena to zdecydowanie Twój temat :) Cieszę się, że dokładasz swoją cegiełkę do tematu finansów , robisz dobrą robotę ! Przyznaję , że dla mnie temat finansów w firmie nie należy do najłatwiejszych, ale wiem jednocześnie, że jest bardzo ważny. Dlatego warto zdobywać wiedzę w tym temacie, edukować się , korzystać z pomocy. Jednym słowem- dobrze przygotować się na biznes :)

Marlena I Bogate Myśli 26 października, 2016 - 12:20 pm

Finanse są zbyt ważne w naszym życiu, żeby zaniedbywać ten temat ;) Nie trzeba od razu poznać wszystkich zasad rachunkowości, czy wyższej matematyki – ale podstawy trzeba znać :D Ta wiedza bardzo ułatwia zarówno życie prywatne, jak i prowadzenie firmy ;)

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 26 października, 2016 - 7:20 pm

Tak – “nie od razu Kraków zbudowano” , ale tak jak mówisz dobrze zadbać również o ten temat .

Sylwia z MocKobiet.eu 25 października, 2016 - 9:55 pm

Cześć Marleno :) Gdzie się nie spotkamy, na jaki temat nie wejdziemy, to okazuje się, że za każdym razem jesteśmy się zgadzamy. Usłyszeć potwierdzenie dla artykułu z Twoich ust to wielka radość dla mnie. Wszak Ty o pieniądzach i bogatych myślach edukujesz kobiety codziennie :D.
Pozdrawiam serdecznie!

Marlena I Bogate Myśli 26 października, 2016 - 12:19 pm

No cóż – pomysł na biznes to nie wszystko (a właściwie zdecydowanie za mało) – żeby zadziałało – muszą zgadzać się liczby, czy to lubimy czy nie ;) Podobnie poduszka finansowa – a przynajmniej taka sytuacja, że przez te pierwsze miesiące spokojnie rozwijamy firmę, bez nacisku na muszę zarobić ;)

Aga F 25 października, 2016 - 5:52 pm

Tak, biznes plan to podstawa. Zakładam firmę, wiatr i siła dobrych chęci we mnie, a potem życie i rzeczywistość, na którą patrzyliśmy przez różowe okulary nas dobija. I nie mamy siły, nie mamy chęci, wracamy do pracy z podkulonym ogonem. Na papierze, nawet jeśli w tabelkach wszystko ładnie się spina, warto podzielić wynik przez 3. Tak na wszelki wypadek, żeby wyobrazić sobie, że to ciężka praca i nic samo nie przyjdzie. No, może ewentualnie nerwica ;)

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 25 października, 2016 - 7:48 pm

Trafne uwagi Aga! Dziękuję za Twój komentarz. Dokładnie – warto też spojrzeć na “chłodno”, wyliczyć, przeliczyć, rozważyć różne możliwości. Wszystko po to, by dobrze się przygotować. Mieć plan. Do tego ciężka praca, o której piszesz – nic samo się nie zrobi, nie sprzeda, nie rozkręci się samo.

Sylwia z MocKobiet.eu 25 października, 2016 - 10:01 pm

Aga, z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że masz doświadczenie na polu podejmowania przedsiębiorczości na własną rękę. Mój artykuł również nie jest wiedzą wyssaną z palca, ale krwawicą zdobytą przy oraniu w polu ;). Zgadzam się z Tobą w 100%. Dlatego tak ważna jest edukacja w biznesie, edukacja starup’ów wśród kobiet, które wiedzą, że kiedyś za parę lat będą chciały mieć coś swojego.
Oczywiście nie ma chyba przedsiębiorcy, który nie miałby błędów na swoim koncie. Istotne jest to, by uczyć się na cudzych błędach, o ile tylko to możliwe i by minimalizować ryzyko porażki, bo to jesteśmy w stanie zrobić. Trzeba wpływać na to, na co mamy wpływ.
Jeśli się nie przygotujemy, zostanie nam później tylko wiosłowanie pod prąd, by nie wciągnęły wiry losu. A tego właśnie chciałabym oszczędzić przebojowym kobietom i pokazać, że jest możliwy bezpieczny start. Byle nie po łebkach ;) Byle nie od idei do regonu w ciągu 24h ;D

Aga F 26 października, 2016 - 6:08 pm

Niestety, sporo nowo zakładanych firm powstaje właśnie w modelu idea>>regon. To straszne. Jedna z moich znajomych kilka lat temu założyła działalność pod wpływem chwili. Mówię: super, ale co dalej? CO zamierzasz robić? Jak będziesz zarabiała? Jaki masz plan? Odpowiedź mnie zabiła: Jeszcze nie wiem, ale to nie ważne. Ważne, że teraz jestem bizneswoman… Przez 2 lata nie zarobiła ani grosza ale podejścia nie zmieniła ;)
Może to właśnie doświadczenie, może wrodzona ostrożność, ja wolę ten wariant z papierem i cyferkami. Zresztą, uważam, że warto dzielić się swoim doświadczeniem, jakiekolwiek by ono nie było, bo nawet z porażek można wyciągnąć lekcje na przyszłość. I absolutnie nie uważam, żeby takie dzielenie się ową wiedzą było mądrzeniem się, czy pouczaniem, czy banałem, czy czymkolwiek negatywnym :) Piszmy, dzielmy się nią, bo jak napisałaś, ta nasza krwawica może komuś stać się bardzo pomocną wycieraczką na różowych okularach. :)

Sylwia z MocKobiet.eu 26 października, 2016 - 7:33 pm

Aga – uwielbiam Cię :*
Bądź ambasadorem odradzania modelu idea>>regon :D
Jesteśmy już dwie! ;) Myślę, że jeszcze by się ktoś znalazł :)

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 26 października, 2016 - 7:36 pm

Zgadzam się z Sylwią :) Aga bardzo mądre rzeczy napisałaś. Dziel się swoim doświadczeniem, bo tak, jak piszesz- ono może pomóc drugiej osobie, zwrócić uwagę na te kwestie , a może przynajmniej – dać do myślenia :) Super ! Z pewnością Sylwia ktoś by się jeszcze znalazł :))

Aga F 26 października, 2016 - 9:01 pm

:)

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 26 października, 2016 - 7:49 pm

Zgadzam się z Sylwią :) Aga bardzo mądre rzeczy napisałaś. Dziel
się swoim doświadczeniem, bo tak, jak piszesz- ono może pomóc drugiej
osobie, zwrócić uwagę na te kwestie , a może przynajmniej – dać do
myślenia :)

Magda 26 października, 2016 - 8:24 am

Punkt 6 i 7 – to absolutna podstawa (z własnego doświadczenia wiem, jak kończy się zbyt luźne podejście do tych spraw ;-) ).

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 26 października, 2016 - 7:27 pm

Magda ważne jest wyciągnąć wnioski , nawet z błędów. One też bardzo dużo uczą. Teraz już będzie tylko dobrze ! :)

Magda 28 października, 2016 - 2:43 pm

Mam taką nadzieję :-)

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 28 października, 2016 - 10:01 pm

Z pewnością Magda :)) Trzymam kciuki :)

Sylwia z MocKobiet.eu 26 października, 2016 - 7:30 pm

Magda, ale o ile jesteś teraz mądrzejsza :). Jeszcze się taki nie urodził, co by wszystko od razu wiedział.
Co więcej, nie ma takiego, co by się nie mylił. Jesteśmy tylko ludźmi. Ja też się mylę i całe szczęście, bo to przypomina mi o moim człowieczeństwie :D
Pozdrawiam!

Magda 26 października, 2016 - 8:52 pm

Wyciągam wnioski, wyciągam :-) Mam nadzieję, że teraz nie przesadzę w drugą stronę ;-)

Sylwia z MocKobiet.eu 27 października, 2016 - 12:05 am

tak, najlepszy jest złoty środek :)
trzymam kciuki!

Magda 28 października, 2016 - 2:43 pm

Dziękuję :-)

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 27 października, 2016 - 1:54 am

Dobra robota :) Myślę, że super sobie poradzisz. Gdybyś miała zapytania – zawsze jest z kim skonsultować :)

Anna Popławska 26 października, 2016 - 6:58 pm

z tymi odliczeniami prądu i wody to chyba nie do końca jest tak. Jak odliczasz w siedzibie to nie może to być lokal mieszkalny. Wiem z autopsji- bratu ciotecznemu urząd skarbowy to zakwestionował. Mój aż prowadzi działalność od 18 lat we własnym mieszkaniu i ani razu księgowa (dobra księgowa) nie zasugerowała odliczania kosztów eksploatacji mieszkania czy czynszu.

Sylwia z MocKobiet.eu 26 października, 2016 - 7:24 pm

Ad.1. Można procentowo odliczać, jeśli nie stworzysz odpowiedniej dokumentacji, to nie możesz. Np. wydziela się pokój na działalność i tworzy podstację dla prądu. Oczywiście, że US może podważyć, jeśli nie zostanie to odpowiednio zagospodarowane pod DG. Nie może to być salon w mieszkaniu. Musi być dowód wewnętrzny na zużycie mediów. Z wodą jest trudniej, ale teoretycznie jest to możliwe. Jeśli brat odliczał wartości “z sufitu” to zostało to podważone. Jeśli nie masz jak w mieszkaniu wydzielić miejsca na DG, to księgowa nawet nie zasugerowała odliczania procentu mediów.
Ad.2. Pracując gdzieś na etacie płacisz oczywiście składkę zdrowotną w wys. 288zł, w przyszłym roku ona wzrośnie. Pozostałe – emerytalne, rentowe, chorobowe i wypadkowe oraz zdrowotne płaci zakład pracy. Składkę zdrowotną płaci się od każdej DG i od każdej UZlecenia.
Jednak pamiętajmy, że często właśnie brak etatu zmusza ludzi do zakładania DG.

BTW. Jeśli ktoś zakłada pierwszy raz DG to przez pierwsze 3 lata płaci niższy ZUS, więc są to preferencyjne warunki dla początkujących.

PS. Jeśli nie jesteś na etacie a masz firmę i idziesz na zwolnienie lekarskie, to stawkę zdrowotną płaci się 100%, a pozostałe składki pomniejsza się i płaci tylko za dni przepracowane. To są tzw. dni nieskładkowe dla emerytury czy renty

Anna Popławska 26 października, 2016 - 7:32 pm

Mam jak wydzielić działalność – mamy duże mieszkanie ale mimo tego nie zdecydowałabym się na dodatkową przyjemność kontaktów z urzędem skarbowym.

Sylwia z MocKobiet.eu 26 października, 2016 - 7:35 pm

Ania, no wiesz, nie chcesz herbatą pani poczęstować :P
Choć w Twoim przypadku z tym prądem… może by Ci się opłaciło, jeśli tyle czasu komp chodzi… Hm… pomyśl… Czy to są takie grosze, po które nie warto się schylać?

Anna Popławska 26 października, 2016 - 8:30 pm

raczej nie byłoby – a licznik i wydzielony obwód, remont w związku z tym? Ale może to jest myśl? Poza tym dokładnie nie wiem ale musi chyba być wyraźnie oddzielona część mieszkalna od DG- raczej jak ktoś w domu jednorodzinnym mieszka?

Sylwia z MocKobiet.eu 26 października, 2016 - 11:58 pm

Nie musi być od razu remont, wystarczy poprowadzenie nawet po wierzchu przy zagięciach ścian czy ściany z sufitem i zejście z tym do szafki lub gdzieś za drzwi.
Co do wyraźnego oddzielenia funkcji pomieszczenia – zaznacza się je najczęściej przez umeblowanie. Wystarczy, że nie będzie tam łóżka do spania, sofy z salonu i rzeczy charakterystycznych dla strefy prywatnej. Czyli wystarczy zrobić takie domowe biuro lub warsztat – zależy kto, co robi.

Lidia - Haniola 26 października, 2016 - 7:48 pm

Bardzo trafne uwagi. Ja jeszcze pracuję na etacie, a firmę rozwijam po godzinach. Mam trochę czasu, bo zanim moje produkty będą bardziej popularne, trochę minie czasu :) ale zgadzam się ze wszystkimi punktami :)

Sylwia z MocKobiet.eu 26 października, 2016 - 7:59 pm

Haniola! Ty już jesteś bardzo popularna :D Pozdrawiam serdecznie i życzę Ci jeszcze więcej powodzenia :*

Lidia - Haniola 26 października, 2016 - 8:23 pm

Dziękuję :) ale jeszcze nie na tyle, by zająć się tylko firmą :) muszę się jeszcze wiele nauczyć!

Sylwia z MocKobiet.eu 27 października, 2016 - 12:05 am

wszyscy się uczymy cały czas :*

Lidia - Haniola 27 października, 2016 - 8:10 pm

Wiem i uczę się i działam :)

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 27 października, 2016 - 1:55 am

Lidia ważne, że działasz , idziesz do przodu. Z każdym krokiem – jesteś dalej :) Każdy z nas musi się wiele nauczyć, ale pocieszające jest to, że wiedza jest dostępna i jest wiele rzeczy, których da się nauczyć :) Trzymam kciuki !

Lidia - Haniola 27 października, 2016 - 8:11 pm

Dziękuję :) działam i będę nadal :)

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 28 października, 2016 - 12:10 am

Rewelacja :)

Paulina Błaszkiewicz - Careta 27 października, 2016 - 12:26 am

Czyli jednym słowem, zakładając firmę trzeba najpierw pomysleć o wszystkim;) Ja bym dodała, że planowane koszty i czas pomnożyć x 2 :D

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 27 października, 2016 - 1:57 am

Lepiej za dużo, niż za mało :) Trochę jest tych rzeczy do ułożenia, ale taki plan , ustalenie punktów będzie procentować :)

Sylwia z MocKobiet.eu 30 października, 2016 - 12:51 am

Hejka :-) z tym x2 to moze niepotrzebnie, ale 1,5 byloby ok.
Wiadomo – im wiekszy zapas, tym lepiej :-)

Lalo.mama 27 października, 2016 - 3:36 pm

Myślę, że najłatwiej jest zacząć od podpisywania umów o dzieło / umów zlecenie albo działalności poprzez start up’y a dopiero później decydować się na otwarcie standardowej DG. Oczywiście w pewnych zawodach nie da się w ten sposób funkcjonować, ale takie są w zdecydowanej mniejszości.

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 28 października, 2016 - 12:20 am

Z pewnością jest to jakiś sposób. Ale też jest ta granica, gdzie można stosować umowy o dzieło/zlecenie. Bo gdy jest to częste, regularne to czasem bardziej już zbliżamy się do formy, która przypomina działalność gospodarczą. Ale pewnie- zawsze można w ten sposób spróbować, by “przetestować” swój pomysł :) Dziękuję za Twój komentarz :)

Sylwia z MocKobiet.eu 30 października, 2016 - 1:02 am

Hejka :-) Magda, na probe najlepsze sa inkubatory czy studenckie, czy lokalne, czy w ramach fundacji na rzecz przedsiebiorczosci.
Nie wszystko moze byc na umowe o dzielo. Poza tym jednak zalezy nam na skladkowych latach pracy do emerytury. Warto zatem o to zadbac i nie unikac ZUSu, bo po latach w razie choroby, nieszczesliwego wypadku, renty, emerytury mozemy miec do siebie zal.

Majniaki 28 października, 2016 - 10:46 pm

Świetny tekst, to wszystko jeszcze przede mną. Ale w stu procentach zgadzam się, że działanie na łapu capu prawie nigdy nie kończy się dobrze. Większość ludzi zakładających DG idea->regon niestety nawet nie wie na co się pisze, dlatego punkt 7, dobry biznesplan i obycie na rynku danej branży to podstawa.

Sylwia z MocKobiet.eu 30 października, 2016 - 12:55 am

Dokladnie, jest jak piszesz. Majniaki, cenne wspomnienie o znajomosci branzy. Prawda taka, ze wchodzac z biznesem, b.czesto wiele tajemnic odkrywa sie w pierwszym roku dzialalnosci.
Dlaczego? Nikt sie nie dzieli z konkurencja tym, do czego doszedl metoda prob i bledow. Nowi gracze natomiast nie maja nawet pojecia, co ich moze spotkac ;-)

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 30 października, 2016 - 1:46 am

Tak – działanie “od pomysłu do regonu” nie wróży nic dobrego. Do biznesu, tak jak do wielu innych spraw warto się przygotować, a przede wszystkim wszystko policzyć, wziąć wiele rzeczy pod uwagę. Powodzenia w przyszłych planach :)

WebWave 23 listopada, 2016 - 12:07 pm

Apropo tworzenia stron www to pozwolę sobie wtrącić się do dyskusji. :)

Stronę można stworzyć sobie samodzielnie korzystając z aplikacji do tworzenia stron www takiej jak WebWave. Wypróbowanie jak to działa jest kompletnie darmowe i niezobowiązujące. Dlatego zachęcam do sprawdzenia: https://webwavecms.com/. Są i szablony i stronę można stworzyć od zera. Jak kto woli.

Po opłaceniu (w cenie standardowego hostingu) nie dość, że ma się nieograniczony hosting, nieograniczoną ilość skrzynek e-mail to jeszcze szybką pomoc na czacie i darmową domenę na pierwszy rok. :)

Nie chciałem żeby brzmiało to wszystko aż tak ‘sprzedażowo’.. Jak by były jakieś pytania to z przyjemnością na nie odpowiem.

No i najważniejsze na koniec: tak, pracuję w WebWave. ;)

Pozdrawiam

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 24 listopada, 2016 - 2:26 am

WebWave dzięki za informację :) Ja akurat zdecydowałam się na własną domenę na WordPressie, ale dobrze wiedzieć, że są też takie rozwiązania :) Zabrzmiało trochę “sprzedażowo” , ale przyjmuję :) Tak, jak wspomniałam – dobrze wiedzieć, że są takie możliwości. Pozdrawiam.

Sylwia z MocKobiet.eu 11 lutego, 2017 - 12:14 am

z gotowych systemów jest jeszcze http://pl.wix.com/ chociażby :D

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 12 lutego, 2017 - 2:16 am

Zgadza się :) Choć ja od początku mam blog na WordPressie i cieszę się z takiej decyzji :)

Sylwia z MocKobiet.eu 12 lutego, 2017 - 11:33 am

Ja rowniez Magdo, ale jak widze w takich syt. skladane oferty, nie moge sie pohamowac, by nie podac komus, kto tu bedzie pozniej, alternatywe ;-)
Pozdrawiam serdecznie :*

Magda Bek (Lekka Zmiana Mamy) 13 lutego, 2017 - 1:55 am

Dziękuję za Twoją czujność :))

Jak bezpiecznie otworzyć własny biznes? - 7 elementów! - Moc Kobiet 9 lutego, 2017 - 8:15 pm

[…] Postanowiłam zatem napisać w 7 punktach na ten temat, gdzie zaczynam od pieniędzy i kończę na pieniądzach. ? Kliknij w link, aby przejść na bloga Magdy i czytać dalej => https://www.magdabek.pl/7-krokow-do-bezpiecznie-otwartego-biznesu/ […]

Comments are closed.